Dziennik podróży

Ruszamy na rzemieślniczy szlak! Startuje kampania „Wybieram swoje”

Z dymu tradycyjnych wędzarni, z zapachu jałowca znad lasów i z pasji ludzi, którzy nie uznają dróg na skróty, rodzi się prawdziwy smak.

Z dymu tradycyjnych wędzarni, z zapachu jałowca znad lasów i z pasji ludzi, którzy nie uznają dróg na skróty – tak rodzi się prawdziwy smak. Dzisiaj oficjalnie odpaliliśmy silniki i ruszyliśmy w Polskę z kampanią „Wybieram swoje! Polskie. Lokalne. Nasze.”

Nie chcemy opowiadać o tradycji zza biurka. Nasz cel jest prosty: przemierzyć kraj wzdłuż i wszerz, odwiedzić lokalne masarnie, oddać głos rzemieślnikom i przynieść Wam czystą, rzetelną wiedzę o polskim mięsie i wędlinach. Bez filtrów, bez korporacyjnego nadęcia i przede wszystkim – bez mitów, które narosły wokół tego tematu.

Dlaczego właśnie teraz?

Żyjemy w czasach, w których coraz trudniej o kulinarną mapę drogową. Z każdej strony zalewają nas clickbaitowe nagłówki i sprzeczne informacje o tym, co właściwie trafia na nasze talerze. My postanowiliśmy to sprawdzić u samego źródła. Chcemy pokazać, że wybór rzemieślniczych produktów to nie tylko kwestia doskonałego smaku, ale przede wszystkim świadoma decyzja – dla zdrowia naszych najbliższych i wsparcia rodzimej produkcji.

Na naszym szlaku nie będzie tematów tabu. Będziemy na bieżąco rozbijać najpopularniejsze mity i pokazywać technologię oraz fizykę tradycyjnego przetwórstwa taką, jaka jest naprawdę.

Co o tym myślą Polacy?

Zanim jednak ruszyliśmy w teren, postanowiliśmy dokładnie sprawdzić, jak podchodzimy do tematu lokalności, tradycji i jakości wędlin w naszych domach.

Wyniki badań opublikujemy w kolejnym wpisie dziennika podróży.

Bądźcie z nami na szlaku!

To dopiero pierwszy przystanek. Przed nami setki kilometrów, niesamowite historie pasjonatów wędliniarstwa i masa rzetelnej wiedzy, którą podzielimy się z Wami i Waszymi dzieciakami w strefie Małych Odkrywców.

Zaglądajcie do naszego Dziennika Podróży regularnie. Kolejny wpis i pierwsze relacje z terenu już niebawem!

Wybieram mądrze. Wybieram swoje.