Kiełbasa pradziada z Dukli trafiła na listę wyrobów objętych unijną ochroną. Wniosek o rejestrację złożył w 2024 roku Zakład Mięsny Jasiołka z Dukli. Zdaniem Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP decyzja potwierdza potencjał rodzimej tradycji kulinarnej.

Decyzja ważna i długo oczekiwana

Produkty objęte unijną ochroną budują swoją wartość w oparciu o jakość, tradycję, wyjątkową recepturę i związek z konkretnym miejscem wytwarzania.

„Rejestracja kiełbasy pradziada z Dukli to decyzja ważna i długo oczekiwana. To dokładnie ten kierunek, w którym powinna rozwijać się polska branża mięsna. Produkty chronione to produkty najwyższej jakości i głęboko zakorzenione w tradycji, a przykłady z zagranicy od lat pokazują, że to realna szansa na rozwój, z której powinniśmy w końcu w pełni skorzystać”

Tomasz Parzybut, Prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP

Produkty regionalne i tradycyjne mogą budować swoją przewagę na rynku dzięki pochodzeniu i recepturze, a nie wyłącznie cenie. Unijna ochrona zapewnia także prawną ochronę nazwy przed podróbkami oraz potwierdza związek produktu z określonym regionem i sposobem wytwarzania.

„Sprzedaż wyrobów objętych ochroną oznacza wyższą marżowość i dodatkowe zyski dla firm. To także możliwość konkurowania na rynku europejskim jakością i tradycją, a nie wyłącznie ilością i ceną surowca. Musimy budować pozycję polskiego mięsa na tym, co wyjątkowe i niepowtarzalne”

Tomasz Parzybut, Prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP

Kiełbasa pradziada z Dukli: wyjątkowa receptura i tradycja

Kiełbasa pradziada z Dukli to gruborozdrobniona kiełbasa z mięsa wieprzowego, formowana w charakterystyczny wianek i wytwarzana na terenie gminy Dukla w powiecie krośnieńskim, w województwie podkarpackim.

O wyjątkowości produktu decyduje przede wszystkim receptura:

Produkt ma wielopokoleniową tradycję. Najstarszy zachowany pisany przepis na ten wyrób pochodzi z 1896 roku. Walory kiełbasy były również wielokrotnie doceniane podczas konkursów i targów żywności, m.in. tytułem Perła w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo. Smaki Regionów” oraz podczas targów Polagra.

Znaczenie dla regionu i polskiej branży

Unijna ochrona może wspierać nie tylko producentów, ale także lokalną gospodarkę i promocję regionu. Chronione produkty wzmacniają rozpoznawalność miejsc, z którymi są związane, oraz pomagają zachować tradycyjne rzemiosło i wiedzę przekazywaną kolejnym pokoleniom.

„Ochrona geograficzna to jednocześnie tarcza prawna przed podróbkami i narzędzie promocji, które kosztuje niewiele, a działa na całym rynku europejskim. To także sposób na ocalenie zawodu rzeźnika i wędliniarza oraz przywrócenie mu należnego prestiżu”

Tomasz Parzybut, Prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP

Stowarzyszenie zwraca uwagę, że Polska ma duży, wciąż niewykorzystany potencjał w zakresie produktów regionalnych i tradycyjnych. Kolejne rejestracje mogą wzmacniać pozycję polskiej żywności na rynku europejskim i budować jej rozpoznawalność w oparciu o jakość, tradycję i pochodzenie. Dlatego działania na rzecz ochrony i promocji kolejnych tradycyjnych wyrobów już trwają.

Jednym z najnowszych przykładów jest wniosek złożony 24 lipca 2026 r. przez Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP o rejestrację „tradycyjnej kiełbasy bydgoskiej” jako Gwarantowanej Tradycyjnej Specjalności (GTS). To jednak nie koniec planów SRW RP. Jeszcze w tym roku zamierza ono podjąć starania o uzyskanie europejskiego oznaczenia ochronnego dla kolejnych polskich przetworów mięsnych.

„Rejestracja kiełbasy pradziada z Dukli pokazuje, jak duży potencjał mają polskie wyroby regionalne i tradycyjne. Polska ma ogromne, wciąż niewykorzystane możliwości w tym obszarze i powinniśmy lepiej wykorzystywać je do budowania pozycji polskiej żywności na europejskim rynku”

Tomasz Parzybut, Prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP

#FunduszePromocji